#7 Domowe sposoby na oczyszczenie twarzy!

Cześć wszystkim!
 Dzisiejszy post poświęcony będzie jednemu z moich sposobów na oczyszczanie twarzy. Mianowicie chodzi o maseczkę z drożdży, możliwe, że słyszeliście kiedyś o niej. Chce Wam powiedzieć, że ona naprawdę działa! Moim zdaniem najlepsza maseczka, jaką kiedykolwiek stosowałam. Wszystkie te kupowane w różnych drogeriach, nie przynosiły takiego efektu. Testowałam już chyba wszystkie możliwe drogeryjne, lecz to nie było jakieś wielkie wow...Postanowiłam więc, że poszukam w internecie jakichś domowych sposobów i właśnie wtedy natknęłam się na tę "cudotwórczynię" :D Wiele osób pisało, że jest to naprawdę dobry patent na pozbycie się zanieczyszczeń. Inni pisali, że po tej maseczce, na ich twarzy pojawiło się wiele zaczerwienień. Mimo takich opinii, postanowiłam zaryzykować 😈. Za pierwszym razem efekt nie był jakoś bardzo zachwycający, jedynie gładziutka twarz ( jak pupcia niemowlaczka). Po stosowaniu maseczki regularnie przez tydzień zauważyła, że jakieś małe wypryski, które miałam na twarzy zaczęły znikać... Testując ją już przez około miesiąc mogę stwierdzić, iż jest ona naprawdę świetna. Ostatnio wyskoczył mi okropny pryszcz na środku czoła, nakładałam maseczkę przez dwa dni i pryszcza nie ma... Słyszałam również, o jej wysuszającym działaniu. I jest to w małym stopniu prawdą, lecz ja po każdym jej nałożeniu smaruję twarz kremem nawilżającym. Na drugi dzień wszystko pięknie się prezentuje. 
Nigdy nie miałam miałam jakichś większych problemów z cerą i mam nadzieję, że nie będę miała😅 Pojawiają się tylko co jakiś czas pojedyncze wypryski, ale mam na to sposób... maseczka z drożdży 👍 Myślę, że poradzi sobie ona również z większymi problemami ;)

Z przykrością, ale muszę stwierdzić, nie usuwa ona tzw. wągrów,czyli zatkanych porów. Na to szukam jeszcze patentu, gdyż mam bardzo dużo, właśnie takich czarnych zanieczyszczeń na nosie. Słyszałam o jednym sposobie na nie, lecz boję się go zastosować. Chodzi o taką czarą maskę, chyba z węgla, ale nie jestem pewna. Mam co do niej jeszcze wahania, gdyż może ona strasznie podrażnić skórę. Zobaczymy może kiedyś się odważę. Póki co zostaję przy mojej " cudotwórczyni". 
Jeśli stosowaliście już to czarne ustrojstwo, piszcie czy naprawdę działa ;)

Przepis jest bardzo łatwy!
1/4 drożdży piekarskich wymieszaj z dwiema łyżkami ciepłego mleka. I tyle. Oto cała tajna receptura. Na większe wypryski można dodać jeszcze trochę soku z cytryny :)

Nie pisałam wam jeszcze o tym, lecz maseczka nie pachnie zbyt ładnie. No, ale czego nie zrobi się, żeby być piękną :D




Dzisiaj to już tyle. Myślę, że pomogłam tym, którzy szukali sposobu na piękną cerę. W miarę możliwości będę starała się pisać tutaj codziennie. Nie wiem jak będę się wyrabiała czasowo z lekcjami, ale pogodzę ze sobą jakoś te dwie rzeczy. 


Piszcie śmiało w komentarzach swoje propozycje na kolejne posty. Co jeszcze chcielibyście wiedzieć, chętnie wysłucham.  


ZAPRASZAM DO OBSERWOWANIA I CZYTANIA KOLEJNYCH POSTÓW
POZDRAWIAM WSZYSTKICH I MARCELINĘ :)

You May Also Like

14 komentarze

  1. fajne porady i prześliczne zdjęcia. Jako że z reguły mało czasu poświęcam na domowe zabiegi i pielęgnację, co pewnie za jakieś 15 lat zwróci mi się z nawiązką, to chętnie kilka porad z Twojego bloga wykorzystam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczka jest świetna. Myślę, że warto spróbować :)

      Usuń
  2. Stosowałam maseczki z drożdży i dobrze się u mnie sprawdziła. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne porady, sama już nie raz stosowałam tą maseczkę! :)
    Zapraszam też do siebie http://lebbrosso.blogspot.com/2017/02/blogerzy-dla-bezpiecznaja.html
    Obserwujemy? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kilka lat temu stosowałam podobną maseczkę na trądzik, również tabletki z drożdżami i różne preparaty na skórę, specjalnie to nie pomogło. Na wągry polecam maseczkę z żelatyny i mleka. Wychodzi taka maseczka peel-off, którą jak ściągniemy, to razem ze wszystkimi zanieczyszczeniami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za poradę. Z pewnością przetestuję :)

      Usuń
  5. z drożdzami przeważnie stosowałam maseczki :) a raczej przygotowywałam je!
    super wpis :)
    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie próbowałam maseczki z drożdży, myślę, że jej działanie zależy od rodzaju skóry, gdyż moją znajomą wysypało po takiej niesamowicie.
    Ale spróbuję.

    Pozdrawiam
    Enjoy Lifeee (KLIK)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze gdy zostaje mi trochę drożdży po szaleństwie w kuchni robię sobie taka maseczkę. pozdrawiam ciepło ---> www.wpuszczonawmaliny.blogspot.com :]

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeżeli chodzi o maseczkę węglową polecam Ci tą z Bielendy. Natomiast jeżeli chodzi o maseczkę z drożdży nie stosowałam jej, ale jej proste wykonanie zachęca mnie do tego żeby wypróbować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Trochę się boję eksperymentów z twarzą, ale Twój opis jest bardzo zachęcający :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Domowe sposoby czasami bywają najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Całkiem fajne porady ;)

    Zapraszam do mnie ^.^
    VANILOVE ♥ <------ klik

    OdpowiedzUsuń
  12. Stosowałam to kiedyś i byłam bardzo zadowolona z efektów :) Teraz jednak przerzuciłam się na skrzypovitę :)

    OdpowiedzUsuń